Poniedziałek, 30 marca 2020. Imieniny Amelii, Dobromira, Leonarda

Zmarł Tomasz Zwierzchlewski, wieloletni nauczyciel z Bisztynka

2020-03-20 20:59:33 (ost. akt: 2020-03-21 18:07:11)
Tomasz Zwierzchlewski (1964 - 2020)

Tomasz Zwierzchlewski (1964 - 2020)

Autor zdjęcia: Andrzej Grabowski

Dziś nad ranem, po ciężkiej chorobie zmarł Tomasz Zwierzchlewski, nauczyciel języka polskiego od 1989 roku, pierwszy dyrektor Gimnazjum Publicznego w Bisztynku. Miał 56 lat. - Udowodnił, że zawód nauczyciela można podjąć z powołania - wspomina jedna z jego byłych uczennic. Zebraliśmy wspomnienia o panu Tomaszu.

Tomasz Zwierzchlewski od 1 września 1989 do 31 sierpnia 1990 roku pracował w Szkole Podstawowej w Sątopach. Od 1 września 1990 do 31 sierpnia 1999 roku był nauczycielem Szkoły Podstawowej w Bisztynku, a w okresie od września 1992 do końca sierpnia 1997 pełnił funkcję zastępcy dyrektora.

Od początku roku szkolnego 1999/2000 do 31 sierpnia 2003 roku był dyrektorem Gimnazjum Publicznego w Bisztynku, a następnie nauczycielem języka polskiego tego gimnazjum. W ostatnich latach pracował w Szkole Podstawowej w Bisztynku.

Przez dwie kadencje pełnił funkcję prezesa Zarządu Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Bisztynku. Był radnym VII kadencji Rady Miejskiej w Bisztynku i pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej oraz zastępcy przewodniczącego Komisji Edukacji, Zdrowia, Spraw Społecznych i Porządku Publicznego.

Tomasz Zwierzchlewski (1964 - 2020)
Fot. Andrzej Grabowski
Tomasz Zwierzchlewski (1964 - 2020)

- Tomka znałem od 30 lat i była to znajomość bliska. Większość tego czasu spędziliśmy w szkole jako współpracownicy i koledzy. Tomasz był nauczycielem języka polskiego, a ja nauczycielem wychowania fizycznego i obaj uwielbialiśmy sport. Pierwsze co przychodzi mi na myśl o Tomku to jego niesamowicie wysoki poziom kultury osobistej oraz to, że był bardzo lubiany przez swoich uczniów. Przez te wszystkie lata w szkole wspieraliśmy się w wielu sprawach - wspomina burmistrz Bisztynka Marek Dominiak.

- Prywatnie spotykaliśmy się w różnych sytuacjach, czy to na działce, czy na wycieczce, nad jeziorem, na stadionie, na kuligu i jeszcze w wielu innych miejscach. Zdarzało się, że przy piwie czy kieliszku - dodaje.

Wspomina też, że jako dyrektor gimnazjum bardzo wspierał sport szkolny.

- Najlepszym tego przykładem był rok szkolny 2001/2002. Na moją prośbę wyraził zgodę, abym mógł przygotowywać dziewczyny do sztafetowych biegów przełajowych w jednostce treningowej, czyli na dwóch lekcjach pod rząd. Pamiętam jak już podczas Mistrzostw Województwa Warmińsko-Mazurskiego, które odbywały się w parku im. Janusza Kusocińskiego w Olsztynie z wielkim entuzjazmem i głośno, bo głos miał donośny, dopingował każdą z dziewczyn, która kończyła swoją zmianę. Bardzo się cieszył i gratulował im, gdy jesienią 2001 roku w sztafecie 10x600 metrów wygrały te zawody, a wiosną 2002 roku na dystansie 10x800 metrów powtórzyły ten wynik. Wiem doskonale, że mało który dyrektor szkoły jedzie ze swoimi podopiecznymi na zawody - opowiada Marek Dominiak.

- Od jesieni 2014 roku nasze relacje się ochłodziły. Wtedy zdecydowałem się na kandydowanie w wyborach na stanowisko burmistrza Bisztynka a Tomek był w innej drużynie. Tak w życiu bywa. Jednak poziom współpracy pozostał do końca godny i porządny - dodał

Uczniowie wspominają, że w gimnazjum pan Tomasz nosił ksywkę "Śledziu". Nazywano go też po prostu "Facet".

- Super polonista z wielką wiedzą i poczuciem humoru. Lekcje z Panem Tomkiem były samą przyjemnością, zawsze się uśmialiśmy - wspomina Zuzanna Adamus mieszkająca dziś we Francji.

- Pomógł mi przy pracy magisterskiej w tłumaczeniu książki z francuskiego na polski. Siedział ze mną godzinami oczywiście za darmo, z wielką pasją - dodaje.

- Mnie pan Tomasz nie uczył, ale przeprowadziliśmy dużo dyskusji na tema piłki nożnej i spraw Reduty Bisztynek oraz Orkana Sątopy - wspomina Dawid Zarecki.

- Był opiekunem samorządu szkolnego, gdy chodziłem do podstawówki i dyskutowaliśmy z nim czasem wiele godzin. Zawsze wsłuchiwał się w to co mamy do powiedzenia - wspomina Błażej Podbielski

- Nie lubił jak mu się "pierdoły opowiadało". Zawsze miała "iść kawa na ławę". To były jego słowa. Super nauczyciel, był takim luzakiem. Wszystko potrafił zrozumieć i doradzić. Aż chciało się chodzić na język polski - wspomina Weronika Walczak.

- Sprawiał, że nawet te najmniej ciekawe sprawy stawały się ciekawe. I choć nauczycieli polskiego miałam sporo w swoim życiu, to jego rady i opinie spośród tych wszystkich trafiały do mnie najbardziej. Udowodnił, że zawód nauczyciela można podjąć z powołania - mówi Daria Rudzka.

- Pana Tomka znałam od zawsze, zresztą w Bisztynku nie da się kogoś nie znać. Najpierw ze szkoły, choć nie był moim nauczycielem, ale były zastępstwa, rozmowy na korytarzach, przygotowania spektakli i wydarzeń szkolnych, wycieczki. Widywaliśmy się podczas meczów Reduty jednak najbliższy kontakt mieliśmy nie tak dawno, podczas ostatnich wyborów kiedy to byliśmy w jednym komitecie, co nas bardzo wszystkich zbliżyło . Mieliśmy okazję pracować wspólnie nad programem. Wtedy też poznaliśmy się bliżej. Wspaniały człowiek o wielkim sercu, wyrozumiały, z nienagannymi manierami i wielkim szacunkiem do ludzi. Przy każdym spotkaniu całował mnie w dłoń. Prawdziwy dżentelmen. Elokwentny, zabawny, ze wspaniałym stylem bycia. Zawsze elegancki i pod krawatem. Takiego go zawsze będę pamiętać - wspomina pani Paulina Kaliszuk.

Pogrzeb Tomasza Zwierzchlewskiego odbędzie się 21 marca o g. 13. Z uwagi na epidemię koronawirusa, na klepsydrach znalazła się prośba, aby w pogrzebie uczestniczyła tylko najbliższa rodzina

Fot. Andrzej Grabowski

Andrzej Grabowski
a.grabowski@gazetaolsztynska.pl

Od autora:

Pan Tomasz był dla mnie, od wielu lat, po prostu Tomkiem. Był młodszy ode mnie o rok. Wiem, że ciężko chorował i ta choroba go pokonała. Mam wiele wspomnień z nim związanych. Śmiesznych i tych całkiem poważnych. Był wychowawcą klasy mego syna. Pamiętam wiele wyreżyserowanych przez niego akademii szkolnych, które opisywałem, bo ich poziom wykraczał poza ramy zwykłych, szkolnych, słowno-muzycznych montaży. Pamiętam go w roli spikera na meczach Reduty Bisztynek, której był wiernym kibicem.

W szczególny sposób zapamiętałem go, z kampanii przed ostatnimi wyborami samorządowymi. Był jedynym kandydatem na radnego, który podszedł do mnie na ulicy. "Czuję się w obowiązku zaagitować cię, abyś na mnie głosował, bo startuję z twego okręgu. Oczywiście decyzję podejmiesz sam" powiedział i uścisnął mi dłoń. Odparłem tylko, że nie jest wykluczone, że na niego właśnie zagłosuję.

Spędziliśmy wiele czasu na dyskusjach o literaturze, polityce, współczesnym świecie i problemach lokalnych.

Był srogim recenzentem moich tekstów pisanych na różnych portalach i w gazecie. Zwracał mi uwagę na błędy stylistyczne, albo chwalił sposób ujęcia tematu. Jego uwagi były zawsze cenne.

Tomku! Do zobaczenia!



Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Wszystkie informacje nt. koronawirusa SARS-CoV-2 znajdziecie Państwo w specjalnym serwisie Gazety Olsztyńskiej.

Za sprawą Gazety Olsztyńskiej na Facebooku pojawiła grupa wsparcia: Grupa Wsparcia, Koronawirus - Olsztyn, Warmińsko-Mazurskie


Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. serdecne wyrazy wspólczucia dla rodiny #2890996 | 88.156.*.* 21 mar 2020 14:25

    (*)

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages