środa, 23 sierpnia 2017. Imieniny Apolinarego, Miły, Róży

Maluje tylko w plenerach. Łukasz Zedlewski wystawił swe pejzaże

2015-11-27 08:11:56 (ost. akt: 2015-11-27 08:52:07)

Autor zdjęcia: Andrzej Grabowski

Pejzaże Łukasza Zedlewskiego wystawione w ośrodku kultury w Bisztynku namalowane zostały wyłącznie w plenerze. Artysta należy do nielicznej już grupy malarzy, którzy malują z natury. Wernisaż wystawy malarstwa Łukasza Zedlewskiego odbył się 26 listopada.

W ośrodku kultury w Bisztynku odbył się kolejny wernisaż. Tym razem swoje prace zaprezentował Łukasz Zedlewski. To artysta mieszkający w Miodówku koło Olsztyna i pejzaże Miodówka oraz okolic są często przez niego utrwalane.

Łukasz Zedlewski należy do nielicznej już grupy, który swoje obrazy maluje wprost w plenerze. Uczestnicy wernisażu mogli nie tylko oglądać już gotowe dzieła ale i przyjrzeć się jak one powstają oraz na ile wiernie przedstawiają krajobraz właśnie utrwalony. Proces powstawania obrazu i jego korelację z rzeczywistym krajobrazem artysta dokumentuje zdjęciami, które zostały pokazane podczas wernisażu.

- Właściwie nigdzie nie poruszam się bez szkicownika - mówił Łukasz Zedlewski. Uczestnicy wernisażu mogli więc zobaczyć także setki szkiców zawartych w opasłych szkicownikach. - Szkice i rysunki nie są wstępami do malowanych później obrazów. Traktuję je jak osobne dzieła. Czasem wykorzystuję tylko niektóre elementy kompozycji szkicu w obrazie, który maluję w plenerze.

Pejzaże Zedlewskiego to nie realizm. Co prawda wiernie oddają autentyczny wygląd krajobrazu z jego grą świateł i cieni ale malowane są dość oszczędnymi środkami malarskimi. Są uproszczone a nawet ostre w formie.

- Obrazy Łukasza pokazują jego kunszt malarski. To artysta, który już wypracował swoja indywidualną i rozpoznawalną formę - mówiła Wioletta Jaskólska, dyrektorka ośrodka kultury.

Wystawę obrazów Łukasza Zedlewskiego można oglądać codziennie, w czasie godzin otwarcia ośrodka kultury w Bisztynku.

Widzowie, którzy się na to zdecydują na pewno zauważą, że obrazy artysty zmieniają swój wygląd w miarę oddalania się od nich.

Z bliska to pozornie nieuporządkowane zbiory dużych plan i pociągnięć pędzlem o dość zaskakujących czasem barwach. W miarę oddalania się od obrazu widać to, że każda z barw i każde z pociągnięć farbą ma swój sens i jest przemyślane.

Tak jak kilka różnobarwnych plamek na jednym z płócien, które układają się w robotników rozbierających budynek starej szkoły w Miodówku, której znikanie z krajobrazu (w związku z budową drogi do Olsztynka) artysta udokumentował dwoma obrazami wykonanymi tydzień po tygodniu. Tak jak różowa plama podkreślająca jakiś element architektoniczny.

Zapraszamy do zwiedzania wystawy.

Andrzej Grabowski
a.grabowski@gazetaolsztynska.pl




Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna
Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages