Sobota, 7 grudnia 2019. Imieniny Agaty, Dalii, Sobiesława

Potrącony pies cierpiał 6 godzin. Nie doczekał pomocy

2014-01-02 12:30:14 (ost. akt: 2014-01-03 20:31:39)

Autor zdjęcia: AG

Już przed godziną 7:00 mieszkańcy Bisztynka zdążający do pracy zauważyli potrąconego przy ul. Wojska Polskiego psa. Przez 6 godzin pies cierpiał czekając na jakąkolwiek pomoc. Urzędnicy uruchomili urzędniczą machinę. Niestety zwierzę zmarło.

Sprawa psa potrąconego prawdopodobnie przez jakiś samochód zdążyła już zbulwersować mieszkańców Bisztynka i gminy Bisztynek. - To kolejny przykład urzędniczej niekompetencji - mówią.

Już przed godziną 7:00 mieszkańcy zdążający do pracy zauważyli na jezdni psa z przetrąconą tylną łapą. Zwierzę nie mogło samo się poruszać. Sprawę zgłosili w Urzędzie Miejskim. Urząd powiadomił policję.

- Pies ma właściciela, bo jest zadbany i ma obrożę - mówił nam burmistrz Bisztynka Jan Wójcik. - Powiadomiliśmy policję, aby ustaliła właściciela psa, bo gmina nie może zajmować się zwierzętami, które mają właścicieli - twierdzi Wójcik.

Zupełnie inaczej sytuację interpretuje powiatowy lekarz weterynarii.



- Ten pies w tym momencie jest traktowany jako zwierze bezpańskie i gmina, zgodnie z ustawą o ochronie zwierzą powinna mu udzielić natychmiastowej pomocy - mówił Tadeusz Wojnicz, powiatowy lekarz weterynarii w Bartoszycach.

- Policjanci rozpytali natychmiast kilkanaście osób. Bez efektu. Nie wiemy, kto jest właścicielem tego psa. Na ustalenie jego właściciela, jeśli pies ma go w ogóle, mamy miesiąc - mówił nam asp. Arkadiusz Czeczko - kierownik posterunku policji w Bisztynku wyraźnie zaskoczony tym, że po godz. 11:30 (wówczas rozmawialiśmy) sprawa nie jest jeszcze załatwiona przez urzędników gminnych.

Zbulwersowani niemocą urzędniczą mieszkańcy powiadomili już zarówno służby weterynaryjne a także OTOZ Animals w Braniewie.

- Pani z Braniewa już dzwoni do gminy, aby przypomnieć jej co należy do ich obowiązków - powiedziała nam zdenerwowana Wioleta - mieszkanka gminy Bisztynek.

Urzędnicy zaczęli jednak działać. Prawdopodobnie po naszych publikacjach i mnóstwie telefonów jakie otrzymali po naszej publikacji.

- Zadzwoniliśmy do pięciu weterynarzy z powiatu bartoszyckiego i żaden z nich nie chce pomóc poszkodowanemu zwierzęciu. Każdy z nich stwierdził, że jest to zbyt drobna sprawa - poinformował nas burmistrz Bisztynka.

- Będę dzwonił dalej, do gabinetów weterynaryjnych do Reszla i Biskupca, może tam znajdzie się weterynarz, który zajmie się problemem.

Aktualizacja z godz. 13:50 - Potrącony pies nie przeżył. Nie doczekał się pomocy.
O godz. 13:05, gdy sprawdzaliśmy co dzieje się z potrąconym psem szukając jednocześnie pomocy dla niego, niezależnej od urzędników, stwierdziliśmy, że zwierzę zmarło. Po kilku minutach pojawili się urzędnicy miejscy którzy zabrali zwłoki zwierzęcia.

Rozmawialiśmy o całej sprawie z Moniką Hyńko wolontariuszką OTOZ Animals, inspektorem ds. ochrony zwierząt, na co dzień pracującą w Braniewie.

- Interweniowaliśmy w tej sprawie u burmistrza Bisztynka po informacji przekazanej nam przez mieszkankę tej gminy - mówiła Monika Hyńko.

- Przeczytaliśmy materiał na portalu Gazety Olsztyńskiej. Już podjęliśmy decyzję, że o rażącym niedopełnieniu obowiązków przez urzędników powiadomimy prokuraturę. Pismo sporządza nasz prawnik. To rażące niedopełnienie obowiązków, bo wszystkie gminy muszą mieć specjalne programy ochrony zwierząt, w których muszą być opracowane procedury związane z podobnymi przypadkami. Gmina musi też mieć podpisaną umowę z lekarzem weterynarii na całodobową opiekę nad zwierzętami w podobnej sytuacji - wyjaśniała Monika Hyńko.


Andrzej Grabowski, Tomasz Miroński
bartoszyce@gazetaolsztynska.pl


Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (396) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. gość #1333817 | 31.62.*.* 24 lut 2014 17:25

    Dziękuję autorom artykułu za słowo "zmarło" - tak powinno się pisać również o zwierzętach. Jestem za to wdzięczna.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Anna #1310226 | 89.69.*.* 30 sty 2014 00:00

    Skandal!!! Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne poniosą karę!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. kl #1309790 | 178.56.*.* 29 sty 2014 15:33

    skoro ktoś miał czas zatrzymać się, zrobić zdjęcie to dlaczego nie zawiózł go weterynarza. Większość wetów psom z wypadków udziela pomocy . A tak najlepiej stać, patrzeć komentować tylko nie ma komu doopy ruszyć.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Kasia #1300392 | 185.23.*.* 19 sty 2014 01:35

    No nic sie nie zmienilo, pamietam jak przy ulicach na mazurach lezaly zwloki potracanych psow, lezaly az wrony je nie zjadly.Czemu po prostu ci ludzie sami nie wzieli psa i nie podrzucili go do schroniska ?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. z Olsztyna #1287008 | 88.156.*.* 5 sty 2014 11:44

    Teraz prośba tylko o jedno. OTOZ nie odpuszczaj. Niech niekompetentni poniosą odpowiedzialność. I niech wyborcy pamietają o tym przy urnach. Żeby cierpienie tego pieska nie poszło na marne.

    Ocena komentarza: warty uwagi (14) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (396)

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages